Ogromne górskie słońce wpisane w nasz poranek
Codziennych rozmów koncert, conocny balet planet
Wigilie pod Giewontem, pisanki na Wielkanoc
Bajeczne horyzonty, sto baśni na dobranoc
Ref.
Dopóki stoją góry podziwiaj świat bez końca
A myśli nie cenzuruj dopóki są gorące
Pogodnie sobie powróż i barwnie w dzień się prowadź
Bo szczęście to jest podróż, nie stacja docelowa
Gdziekolwiek się obudzisz z uśmiechem dnia na twarzy
Poniesiesz między ludzi urodę krajobrazów
Do ostatniego zmierzchu w pamięci będziesz czytać
Wysokogórskie ścieżki, doliny, wierchy, szczyty
Ref.
Dopóki stoją góry...
W obłokach masz wszystko
Do nieba jest blisko
Nie grozi Ci labirynt szos
W obłokach nad ziemią nieważny jest pieniądz
Z wysoka patrz na własny los
Ref.
Dopóki stoją góry...
Wielka cisza już przyszła
nie możesz zabrać nic
wielka cisza już czeka
za tobą zamknie drzwi
Wielka cisza tu mieszka
niechaj stanie zegar dziś
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk
Wielka cisza w twych uszach
nie skrzypią tutaj drzwi
wielka ciemność w twych oczach
nie możesz dojrzeć nic
Wielka pustka tu mieszka
niechaj stanie zegar dziś
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk
W oczy mi patrzysz wciąż tak samo,
jak w tysiąc pierwszym roku rano,
kiedy trzymałem cię za ręce
i pieśń weselną nam śpiewano.
Myślę o tobie wciąż tak samo,
jak myślał książę, z którym nieraz
zrywałaś pierwsze liście z drzewa,
nadworną będąc jego damą.
Miłość przez wieki się nie zmienia,
kamień, jak był, tak jest z kamienia,
rzeka, jak była, tak jest rzeczna
i wieczna miłość jest odwieczna.
W oczy mi patrzysz wciąż tak samo
i miłość w oczach moich czytasz,
jak mnie żegnałaś, tak mnie żegnasz,
jak mnie witałaś, tak mnie witasz.