Ogromne górskie słońce wpisane w nasz poranek

Codziennych rozmów koncert, conocny balet planet
Wigilie pod Giewontem, pisanki na Wielkanoc
Bajeczne horyzonty, sto baśni na dobranoc

Ref.
Dopóki stoją góry podziwiaj świat bez końca
A myśli nie cenzuruj dopóki są gorące
Pogodnie sobie powróż i barwnie w dzień się prowadź
Bo szczęście to jest podróż, nie stacja docelowa

Gdziekolwiek się obudzisz z uśmiechem dnia na twarzy
Poniesiesz między ludzi urodę krajobrazów
Do ostatniego zmierzchu w pamięci będziesz czytać
Wysokogórskie ścieżki, doliny, wierchy, szczyty

Ref.
Dopóki stoją góry...

W obłokach masz wszystko
Do nieba jest blisko
Nie grozi Ci labirynt szos
W obłokach nad ziemią nieważny jest pieniądz
Z wysoka patrz na własny los

Ref.
Dopóki stoją góry...









Malowany wóz swoje koła tocy

Nie wie dobrze nikt w cyje patrzę ocy
Malowany dym, malowany komin
Wyślij do mnie list w świata cztyry strony

Zawróć do nieba z powrotem deszcz
A wtedy przyjde tam, gdzie Ty chcesz
I chmurę z deszczem zawróć do gwiazd
A wtedy przyjdę tu jeszcze raz

Malowany dach, malowana strzecha
Nie porzucaj snów, jeszcze na mnie cekaj
Malowany dym, malowany komin
Leci, leci tym w świata cztyry strony

Zawróć do nieba z powrotem deszcz
A wtedy przyjdę tam, gdzie Ty chcesz
I chmurę z deszczem zawróć do gwiazd
A wtedy przyjdę tu jeszcze raz

Malowany wóz swoje koła tocy