Gdy wstawałem to koguty jeszcze spały

razem ze mną wstawał szaro - bury świt
i ziewałem, gdy dziewczyny mnie pytały:
czemu znów ponury jestem, tak jak nikt

Coś ty taki dziwny, coś ty taki senny
coś ty taki sztywny, taki nocnociemny
czy nie widzisz nieba, jak się nam rozgwieżdża
widzę, widzę, widzę
tylko ja dojeżdżam

Żeby zdążyć, żeby zdążyć do pociągu
to był schemat, to był temat tamtych dni
inni śmieli się przy szafach i ping pongu
a mnie czekał senny peron w sennej wsi

Coś ty taki smutny, coś ty taki inny
coś ty taki nudny, kto jest temu winny
gdzie ty masz parasol, przecież będzie deszcz
rano było ładnie
widzisz, ja dojeżdżam

Aż tu dzisiaj pociąg uciekł mi ostatni
a ja na to, jak na lato, jedźże, hej
trzymam w ręce zawstydzone nieco kwiaty
lecz nie boję się ogromnej nocy tej

Coś ty taki wesół, coś ty taki jasny
czyś ty wiosnę przeczuł, powiedz, po przyjaźni
popatrz, jak już późno, czemu się nie żegnasz
pójdę ale jutro
przecież ja dojeżdżam
przecież on dojeżdża









Trochę mi brak, trochę mi brak, babci Ludwiki

Przed każdym zawałem stawiała kabałę słuchała poważnej muzyki
Była cnotliwa, była wstydliwa, ach jakże, ach jakże jej brak
Dziadek mój czekał wiosnę, lato, jesień, zimę
Wiosnę, lato, nim powiedziała tak.

On czekał, on czekał i widział ją we snach
A Ty jesteś, a Ty jesteś, taka nowoczesna
Nie całuj mnie pierwsza, nie całuj mnie, czasami powiedz coś do wiersza
Nie będę śmiał się nie, nie patrz mi w oczy tak odważnie

Ja ci to mówię najpoważniej: będzie źle
Nie całuj mnie pierwsza, nie całuj mnie
Bądź tylko wierniejsza, pokocham cię
Pokocham cię...

A tak to mi brak, trochę mi brak, babci Ludwiki
Chodziła co wtorek na podwieczorek i miała do kolan buciki
Była cnotliwa, była wstydliwa, ach jakże, ach jakże jej brak
Dziadek mój czekał wiosnę, lato, jesień, zimę
Wiosnę, lato, nim powiedziała tak.

On czekał, on czekał i widział ją we snach
A Ty jesteś, a Ty jesteś, taka nowoczesna
Nie całuj mnie pierwsza, nie całuj mnie, czasami powiedz coś do wiersza
Nie będę śmiał się nie, nie patrz mi w oczy tak odważnie

Ja ci to mówię najpoważniej: będzie źle
Nie całuj mnie pierwsza, nie całuj mnie
Bądź tylko wierniejsza, pokocham cię
Pokocham cię...