Gdy wstawałem to koguty jeszcze spały

razem ze mną wstawał szaro - bury świt
i ziewałem, gdy dziewczyny mnie pytały:
czemu znów ponury jestem, tak jak nikt

CoÅ› ty taki dziwny, coÅ› ty taki senny
coÅ› ty taki sztywny, taki nocnociemny
czy nie widzisz nieba, jak się nam rozgwieżdża
widzÄ™, widzÄ™, widzÄ™
tylko ja dojeżdżam

Żeby zdążyć, żeby zdążyć do pociągu
to był schemat, to był temat tamtych dni
inni śmieli się przy szafach i ping pongu
a mnie czekał senny peron w sennej wsi

CoÅ› ty taki smutny, coÅ› ty taki inny
coÅ› ty taki nudny, kto jest temu winny
gdzie ty masz parasol, przecież będzie deszcz
rano było ładnie
widzisz, ja dojeżdżam

Aż tu dzisiaj pociąg uciekł mi ostatni
a ja na to, jak na lato, jedźże, hej
trzymam w ręce zawstydzone nieco kwiaty
lecz nie bojÄ™ siÄ™ ogromnej nocy tej

Coś ty taki wesół, coś ty taki jasny
czyś ty wiosnę przeczuł, powiedz, po przyjaźni
popatrz, jak już późno, czemu się nie żegnasz
pójdę ale jutro
przecież ja dojeżdżam
przecież on dojeżdża









Blisko nieba stojÄ… Tatry

Dyscyk leje, dujÄ… wiatry

Ni mom chęci do roboty
Ani rano, ni wiecorem
Hej, stane na wirsycku
BedÄ™ dyrektorem

Do powiatu bedę pisać
Bardzo pikne sprawozdania
Hej, spojrze tylko w gwiazdy
Reszta przyjdzie sama

Żeby w drogę nam nikt nie wsedł
I nie przerwał tego stania
Hej, kupiÄ™ se kapelus
Wom bedę się kłaniał