Gdy wstawałem to koguty jeszcze spały
razem ze mną wstawał szaro - bury świt
i ziewałem, gdy dziewczyny mnie pytały:
czemu znów ponury jestem, tak jak nikt
Coś ty taki dziwny, coś ty taki senny
coś ty taki sztywny, taki nocnociemny
czy nie widzisz nieba, jak się nam rozgwieżdża
widzę, widzę, widzę
tylko ja dojeżdżam
Żeby zdążyć, żeby zdążyć do pociągu
to był schemat, to był temat tamtych dni
inni śmieli się przy szafach i ping pongu
a mnie czekał senny peron w sennej wsi
Coś ty taki smutny, coś ty taki inny
coś ty taki nudny, kto jest temu winny
gdzie ty masz parasol, przecież będzie deszcz
rano było ładnie
widzisz, ja dojeżdżam
Aż tu dzisiaj pociąg uciekł mi ostatni
a ja na to, jak na lato, jedźże, hej
trzymam w ręce zawstydzone nieco kwiaty
lecz nie boję się ogromnej nocy tej
Coś ty taki wesół, coś ty taki jasny
czyś ty wiosnę przeczuł, powiedz, po przyjaźni
popatrz, jak już późno, czemu się nie żegnasz
pójdę ale jutro
przecież ja dojeżdżam
przecież on dojeżdża
Świat ma co najmniej tysiąc wiosek i miast
List w życiu człowiek pisze co najmniej raz
Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie
Zamknij gaz, to co, że za granicą wujka masz
Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie
A mój motorower ten każdy tutaj dobrze zna
Dostaniesz od wujka list
Ja wiem kto w życiu myśli nie pisze nic
Kto bardzo kocha pisze długi list
Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie
Ciężka jest od listów torba listonosza dziś
Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie
Może ktoś na ten list czeka kilka długich lat
Dostanie go może dziś
Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone
Piszą, że kochają, nie śpią lub całują cię
Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce
Listy szare, białe, kolorowe
Kapelusz przed poczta zdejm