Przez miasto jadą nocne tramwaje 

Pod twoim oknem przystanął mrok
Nikogo nie ma, nocny przystanek
Jakże daleko odeszłaś stąd

Ref.
Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust

Znów odjechały puste tramwaje
Tylko konduktor chrapie przez sen
Już może jesteś, nocny przystanek
Nie, to przystanek jeszcze nie ten

Ref.
Zabłądziły światła...

Ostatni tramwaj przemknął tej nocy
W boczne uliczki odchodzi mrok.
Jak cię odnaleźć, nocny przystanek
I wszystkie drogi zmyliłem bo

Ref.
Zabłądziły światła...









Blisko nieba stoją Tatry

Dyscyk leje, dują wiatry

Ni mom chęci do roboty
Ani rano, ni wiecorem
Hej, stane na wirsycku
Bedę dyrektorem

Do powiatu bedę pisać
Bardzo pikne sprawozdania
Hej, spojrze tylko w gwiazdy
Reszta przyjdzie sama

Żeby w drogę nam nikt nie wsedł
I nie przerwał tego stania
Hej, kupię se kapelus
Wom bedę się kłaniał