Przez miasto jadÄ… nocne tramwaje
Pod twoim oknem przystanÄ…Å‚ mrok
Nikogo nie ma, nocny przystanek
Jakże daleko odeszłaś stąd
Ref.
Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust
Znów odjechały puste tramwaje
Tylko konduktor chrapie przez sen
Już może jesteś, nocny przystanek
Nie, to przystanek jeszcze nie ten
Ref.
Zabłądziły światła...
Ostatni tramwaj przemknÄ…Å‚ tej nocy
W boczne uliczki odchodzi mrok.
Jak cię odnaleźć, nocny przystanek
I wszystkie drogi zmyliłem bo
Ref.
Zabłądziły światła...
Blisko nieba stojÄ… Tatry
Dyscyk leje, dujÄ… wiatry
Ni mom chęci do roboty
Ani rano, ni wiecorem
Hej, stane na wirsycku
BedÄ™ dyrektorem
Do powiatu bedę pisać
Bardzo pikne sprawozdania
Hej, spojrze tylko w gwiazdy
Reszta przyjdzie sama
Żeby w drogę nam nikt nie wsedł
I nie przerwał tego stania
Hej, kupiÄ™ se kapelus
Wom bedę się kłaniał
Minął dzień i trzeba stąd odejść już
Dzisiaj znów zamknięte są drzwi na klucz
Światła snop już nocnych lamp, o drogę dziś
Do twoich drzwi może tylko wiatr dobrze zna
Jutro cię odnajdę wśród tylu miast
Będę szedł przez tyle niejasnych dróg
Przez daleki kraj, ciepły od twoich ust
Więc ucisz dziś ulic gwar i zamknij drogi już
Czekam na ciebie tu
Choć coraz większy gwar
Choć coraz większy tłum
Rozdziela nas tysiąc dróg
Minął dzień i trzeba stąd odejść już
Dzisiaj znów zamknięte są drzwi na klucz
Światła aut pogasły już, i czemu nikt
Nie dotknie rÄ…k, nie uchyli drzwi
Jutro tu obejmie ciÄ™ znajomy pan
Dziś już tylko po cichu spójrz
Bym odnaleźć mógł zawsze twój ślad
Ciepły ślad...