Halny w górach liście strącił,
po opłotkach psy szczekają,
nocą mleka fiolet, dachy,
ludzie lampy zapalają.
Nasza miłość jak wiatr halny
zawsze zimą nas rozdziela,
nasza miłość jak wiatr halny
łamie dzisiaj w górach drzewa.
Nasza miłość jak wiatr halny
strąca gwiazdy do strumienia,
nasza miłość jak wiatr halny
wszystko między nami zmienia.
Białe kołdry tulą góry,
mróz maluje astry w oknach,
zagubiona w czterech ścianach,
wypatrujesz z okien słońca.
Czy ktoś widział jak biegnie króliczek ulicą
Czy to widział kto...
W naszym mieście szukali króliczka ze świcą
Aż znaleźli go...
Zniknął za rogiem i przepadł jak szyszka
Ale nie płaczmy bo...
Nie o to chodzi by złowić króliczka
Ale by gonić go...
Czy kto widział jak dobrze tej małej w czerwonym
Czy to widział kto...
Kto nie widział niech w oknie podniesie zasłony
A zobaczy ją...
Zniknie za rogiem czerwona spódniczka
Ale nie płaczmy bo...
Nie o to chodzi by złowić króliczka
Ale by gonić go...
Czy wędrował kto drogą co Słońce odchodzi
Czy wędrował kto...
Kto ciekawy zapraszam do starej mej łodzi
A zobaczy to...
Zniknie za wodą twarz fantastyczna
Ale nie płaczmy bo...
Nie o to chodzi by złowić króliczka
Ale by gonić go...
Czy kto widział jak biegnie króliczek ulicą...