W oczy mi patrzysz wciąż tak samo,

jak w tysiąc pierwszym roku rano,
kiedy trzymałem cię za ręce
i pieśń weselną nam śpiewano.

Myślę o tobie wciąż tak samo,
jak myślał książę, z którym nieraz
zrywałaś pierwsze liście z drzewa,
nadworną będąc jego damą.

Miłość przez wieki się nie zmienia,
kamień, jak był, tak jest z kamienia,
rzeka, jak była, tak jest rzeczna
i wieczna miłość jest odwieczna.

W oczy mi patrzysz wciąż tak samo
i miłość w oczach moich czytasz,
jak mnie żegnałaś, tak mnie żegnasz,
jak mnie witałaś, tak mnie witasz.









Przez miasto jadą nocne tramwaje 

Pod twoim oknem przystanął mrok
Nikogo nie ma, nocny przystanek
Jakże daleko odeszłaś stąd

Ref.
Zabłądziły światła w mrok, nie odnajdę drogi już
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust
Choć podobnych było sto, nie odnajdę twoich ust

Znów odjechały puste tramwaje
Tylko konduktor chrapie przez sen
Już może jesteś, nocny przystanek
Nie, to przystanek jeszcze nie ten

Ref.
Zabłądziły światła...

Ostatni tramwaj przemknął tej nocy
W boczne uliczki odchodzi mrok.
Jak cię odnaleźć, nocny przystanek
I wszystkie drogi zmyliłem bo

Ref.
Zabłądziły światła...