W oczy mi patrzysz wciąż tak samo,

jak w tysiąc pierwszym roku rano,
kiedy trzymałem cię za ręce
i pieśń weselną nam śpiewano.

Myślę o tobie wciąż tak samo,
jak myślał książę, z którym nieraz
zrywałaś pierwsze liście z drzewa,
nadworną będąc jego damą.

Miłość przez wieki się nie zmienia,
kamień, jak był, tak jest z kamienia,
rzeka, jak była, tak jest rzeczna
i wieczna miłość jest odwieczna.

W oczy mi patrzysz wciąż tak samo
i miłość w oczach moich czytasz,
jak mnie żegnałaś, tak mnie żegnasz,
jak mnie witałaś, tak mnie witasz.









Takiej dziewczyny co pachnie mydlinami

Wczorajszą szminka, podłym snem
Takiej dziewczynie co w knajpie była z nami
A potem z Wami poszła w deszcz niewiele warta

Księżyc we włosy, Księżyc we włosy wepnę
Dam białe kwiaty, zajączka z waty wezmę
Potem jak z narzeczona popędzę w dal szaloną
A potem mama i wielka drama ślubu

Będziemy żyli długo i ach jak bezpiecznie
Bo takiej dziewczynie Księżyc w włosy koniecznie
Takiej dziewczynie co sama pije w barze
Matury nie ma, szczęścia też
Takiej dziewczynie co była z marynarzem, a potem u mnie
A ja wiem co ona warta

Księżyc we włosy, Księżyc we włosy wepnę
Dam białe kwiaty, zajączka z waty wezmę
Potem jak z narzeczona popędzę w dal szaloną
A potem mama i wielka drama ślubu

Takiej dziewczyny co pachnie mydlinami
Wczorajszą szminką, podłym snem
Takiej dziewczynie co w knajpie była z nami
A potem z Wami poszła w deszcz niewiele warta...