Mowiłaś kocham skowronki
Na polach, nad polami
To wszystko co nam śpiewa
Za nami i nad nami
One stojÄ… w powietrzu
Wysoko pod chmurami
One spadajÄ… z nieba
Z wiatrami, z obłokami
Ref.
Cała jesteś w skowronkach
Śpiewają twoje włosy
Åšpiewa twoja sukienka
I pantofelek biały
Mówiłaś kocham skowronki
Na polach, nad polami
To wszystko co nam śpiewa
Za nami i nad nami
One pilnujÄ… nieba
I pola tuż nad miedzą
O resztÄ™ siÄ™ nie pytaj
Bo one ci powiedzÄ…
Ref
Cała jesteś w skowronkach...
Dwudziesty szósty taki dzień
Zwyczajnie kocham powiesz jej
I choć to taki najzwyklejszy czas
Dwudziesty szósty kochasz raz
Ref.
I chociaż tyle ulic, tyle dróg
I chociaż o miłości tyle słów
Wołałem zawsze Ciebie
Wiosną, latem w środku zimy
Tylko Ciebie będę szukał
Tylko Ciebie będę wołał tak
Dwudziesty szósty padał deszcz
Dwadzieścia sześć szumiało drzew
Mówiłaś, że swojego chłopca masz
Dwudziesty szósty to już raz
Ref.
I chociaż tyle ulic...
Dwudziesta szósta była noc
Gdy powiedziałaś właśnie to
Że choć dwadzieścia sześć nad nami gwiazd
NaprawdÄ™ kochasz pierwszy raz
Ref.
I chociaż tyle ulic...
Wielka cisza już przyszła
nie możesz zabrać nic
wielka cisza już czeka
za tobÄ… zamknie drzwi
Wielka cisza tu mieszka
niechaj stanie zegar dziÅ›
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk
Wielka cisza w twych uszach
nie skrzypiÄ… tutaj drzwi
wielka ciemność w twych oczach
nie możesz dojrzeć nic
Wielka pustka tu mieszka
niechaj stanie zegar dziÅ›
wielka cisza cię woła
gdzie twój płacz, gdzie twój głos
i gdzie twój krzyk