Jeszcze przed chwilą byłaś u mnie
I nic się nie zmieniło tu
Te same w oknie pelargonie
Te same kwiaty kwitną znów
I zostawiłaś trochę ciszy
Którą rozumiem tylko ja
A ona stoi w tym pokoju
A ona twoje rysy ma
Przyniosłam jeszcze trochę słońca
Razem z kwiatami na twój stół
Abyś pomyślał choć przez chwilę
Że nic się nie zmieniło tu
I zostawiłam tam na stole
Nienapisany długi list
I zostawiłam obok Ciebie
To puste miejsce więcej nic
Te same w oknie pelargonie
Te same kwiaty kwitną znów
Jak bym na chwilę tylko wyszła
Jak by się nie zmieniło tu
W oczy mi patrzysz wciąż tak samo,
jak w tysiąc pierwszym roku rano,
kiedy trzymałem cię za ręce
i pieśń weselną nam śpiewano.
Myślę o tobie wciąż tak samo,
jak myślał książę, z którym nieraz
zrywałaś pierwsze liście z drzewa,
nadworną będąc jego damą.
Miłość przez wieki się nie zmienia,
kamień, jak był, tak jest z kamienia,
rzeka, jak była, tak jest rzeczna
i wieczna miłość jest odwieczna.
W oczy mi patrzysz wciąż tak samo
i miłość w oczach moich czytasz,
jak mnie żegnałaś, tak mnie żegnasz,
jak mnie witałaś, tak mnie witasz.