Świat jeszcze był w obłokach liści,

w obłokach liści, w obłokach mgły,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

I tylko w ogniu stały kwiaty,
z kwiatami słońce niosłaś tu,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

Świat jeszcze był w obłokach liści,
w obłokach liści, w obłokach mgły,
jak światło dnia powracające,
jak znikający byłaś punkt.

I tylko ziemi stała ciemność
nie rozjaśniona kroplą dnia -
dlaczego nie chcesz mi uwierzyć?
dlaczego pytasz, czy to ja?









Czarodzieje, czarodzieje

Po kieszeniach szklane kulki
Czarodzieje, czarodzieje
Od Paryża aż do Wólki
Chętnie w pałac kryształowy
Cztery kÄ…ty zamieniamy
Nie na grosze lecz na gwiazdy
Z dziewczynami w karty gramy
Czarodzieje, czarodzieje
Po kieszeniach szklane kule
I pytania i nadzieje
I uśmiechy jakie czułe
My dajemy w urodziny
Złoty księżyc zamiast roślin
RozmarzajÄ… siÄ™ dziewczyny
Obrażają się dorośli
Że wytrzymać z nami trudno
Mówią czasem ludzie obcy
Ale bez nas trochÄ™ nudno
Czarodzieje czyli chłopcy